Obserwatorzy

poniedziałek, 3 lipca 2017

Czerwony smok

Dziękuje za Wasze komentarze do poprzedniego postu. :) Postaram się ja skończyć jak najszybciej. :) Na szczęście ma tylko 5 kolorów, więc wyszywanie nie jest aż takie skomplikowane. Raczej nie podjęłabym się wyszywania bez wzoru, obrazka z większą liczbą kolorów. :)

Od kilku miesięcy na jednym z moich tamborków gości kolejny kolos, przedstawiający czerwonego smoka oplecionego wokół czaszki. Niestety przybywa go bardzo powoli, gdyż mam robótkowe ADHD i nie potrafię wyszywać jednego obrazka na raz. Na ten moment kolos prezentuje się tak:


Dane techniczne:
ok 50 x 55 cm
380 x 400 krzyżyków
52 kolory

czwartek, 18 maja 2017

Wyzwanie: "Gitara w ogniu"

Jest mi niezmiernie miło, że jednak zaglądacie na mojego przykurzonego bloga. :) Dziękuję również za miłe komentarze na temat moich prac.
 W ramach odkurzania bloga spieszę z kolejnym postem. :) Jednak nie o smoku. :P

Pewnie większość z Was korzysta lub chociaż kojarzy Pinteresta. Jest tam masa inspiracji dla każdego robótkowicza. (Niestety w pakiecie z pomysłami nie dają wolnego czasu do ich realizacji. :P)  Dosyć często tam zaglądam i trafiłam któregoś razu na świetny haft, przedstawiający płonącą gitarę.
Niestety nie znalazłam do niego wzoru.
Zawzięłam się jednak i postanowiłam wyszyć go na podstawie zdjęcia gotowego haftu. Obrazek ma mniej więcej 25x15 cm.
Póki co udało mi się zrobić tyle:


Nie jest lekko, ale nie zamierzam się poddać. :)

Dziękuję za odwiedziny i do następnego postu, mam nadzieje że jednak będzie o smoku :)

niedziela, 14 maja 2017

Tak mi wstyd...

Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

Obiecywałam powrót na bloga, a nie było mnie półtorej roku. Całkowicie pochłonęło mnie życie i tak właściwie nawet nie miałabym za bardzo co pokazywać, Przez cały zeszły rok udało mi się skończyć tylko 4 prace. :( Okropna ze mnie robótkowiczka. :(
Pod poprzednim postem pytałyście mnie o kolosa, którego Wam prezentowałam. Udało mi się go w zeszłym rok skończyć:


Niestety nie został oprawiony, Leży w szufladzie razem ze smokiem i liskiem. Nie mam póki co gdzie go powiesić, więc czeka w szufladzie na lepszy czas. :)

Pozostałe 3 robótki z zeszłego roku:




Ten rok zapowiada się jednak dużo lepiej również pod względem robótkowym.

Walentynkowe jeżyki:

Dwie metryczki:



Mam kilka prac nad którymi aktualnie pracuję. Mam na warsztacie kolejnego smoka, którego chce Wam pokazać w następnym poście. Oby pojawił się szybciej niż za półtorej roku. :P

Pozdrawiam  :)


czwartek, 10 grudnia 2015

po długiej przerwie....

... dawno nic nie pisałam. Wiele rzeczy wydarzyło się w tym roku, jedne przyjemne inne nie, ale koniec roku zaliczam z dużym plusem. :)
Przeprowadzka do dużego miasta trochę zburzyła mój rytm życia. Przez jakiś czas nie ruszyłam ani jednej robótki. Dopiero po kilku miesiącach wróciłam do swoich prac ale jakoś zniknął mi zapał do pisania.
Teraz z końcem roku zaczynam wychodzić na prostą. :) Oswoiłam się z miastem, w pracy czuję się już pewniej. Wróciła mi chęć do robótkowania i znów nie ma dnia bez chociaż kilku krzyżyków.
Coś tam udało mi się skończyć i chcę się Wam tym pochwalić. :)

Lisek:




Dziewczyna z perłami:




Rudziki:




Miś - kibic (magnesik na lodówkę):

Zaczęłam kolejny duży obraz:

Niewiele na razie widać, ale szybko przybywa na nim krzyżyków. :)

Na razie to tyle, mam nadzieję że kolejny post wyjdzie mi trochę szybciej niż ten. :P
pozdrawiam wszystkich czytających :)


niedziela, 29 marca 2015

pudełka i wazoniki

 Witam Was to leniwe niedzielne popołudnie :) Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze do liska :) chwilowo lisek odpoczywa, bo na kanwę wskoczyły hortensje. :)

Chciałabym dziś zaprezentować Wam wszystkie zaległe prace decoupage'owe. Długo zabierałam sie do tego posta i chyba czas najwyższy go napisać. :P
Na pierwszy rzut idą chusteczniki:

1.




2.


 3.
4.
i druga strona




Pudełka:
1.
2.

3.




Skarbonka:
Wazoniki:
1.
2.

Dziś wyjątkowo dużo zdjęć, ale mam nadzieję że Was nie zanudziłam. :)

W odpowiedzi na komentarze:

Haft i patchwork - dziękuję za miłe słowa na temat liska :) ale przede wszystkim dziękuję za wzór do Pana Lisa :) mam już przyciętą kanwę i skompletowane nici, więc niedługo się pewnie za niego zabiorę :)

bluebru nete - lisek składa się z 47970 krzyżyków, obecnie mam wyszyte 37786 krzyżyków. :)



niedziela, 18 stycznia 2015

Rudy lisek i haftowane zaległości

Wiem, że obiecywałam bardziej regularne wpisy, ale cały czas męczy mnie niemoc. :( Na szczęście nie dotyczy ona tworzenia i ciągle przybywa mi rzeczy do pokazania, tylko natchnienia do pisania brak. :( Może z Nowym rokiem coś się zmieni.
Na moim tamborku ciągle niepodzielnie króluje lisek:

Mam już ponad polowe i nie mogę się doczekać ukończenia. :)

Z zaległości hafciarskich mam do zaprezentowania pamiatke ślubną wręczoną pod koniec sierpnia. :P

oraz czerwcowego kotka z SALu, który umarł śmiercią naturalną. :P Mimo wszystko jednak chciałabym skończyć wszystkie kotki.






A na koniec : KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE, poszukuję tego wzoru:

Nie pamiętam niestety z jakiej gazetki jest to zdjęcie. Będę wdzięczna za informacje gdzie mogę go znaleźć. :)

W odpowiedzi na komentarze:

Anek73, bluebry nete, Paula Szczepanik,- bardzo Wam dziękuję :)
Luna malutka, Katarzyna G - chyba jednak najpierw skończę liska, chociaż nici do czerwonego kapturka mam już skompletowane. :)
Szarlotka - dziękuje, a lisek nie sjest aż taki trudny na jakiego wygląda :)


poniedziałek, 17 listopada 2014

LISEK :)

Długo zbierałam się do zrobienia tego wpisu.  Jeśli mam być z Wami szczera, to ten wpis powinien być już trzecią odsłoną liska, bo tyle zdjęć postępów zdążyłam zrobić. Dziękuję za Waszą motywację i cierpliwe czekanie na liska. Żeby nie przedłużać oto trzy etapy pracy:
1. chyba sierpień :P

2. okolice października

3. a tak prezentował sie wczoraj 16.11.2014r.
Całkiem szybko mi się go wyszywa, ale dzięki Arabesce z bloga Krzyżyki i inne wybryki Arabeski mam piękny HAED przedstawiający czerwonego kapturka i korci mnie okropnie żeby go zacząć. Jest spory, ale wzór nie wydaje się zbyt skomplikowany. Cały czas się zastanawiam czy nie zacząć go wyszywać teraz, natychmiast. :) Ciągle biję się z myślami. :)

w odpowiedzi na komentarze:

bozenas - jak widac ciągle walczę ze słomianym zapałem :)
Luna_malutka - podziałało :)
arabeska - jeszcze raz bardzo dziękuję :) ja tam nie mam zamiaru leczyć się z czekoladoholizmu :P ten nałóg uważam za najmniej szkodliwy dla zdrowia :)

piątek, 14 listopada 2014

Liebster Blog Award



Zostałam nominowana do zabawy przez Paulę Szczepaniak z bloga Kuferek Iru za co jeszcze raz bardzo dziękuję.  A to moje odpowiedzi na pytania Pauli:

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem.
Szukając w internecie inspiracji do robótkowania trafiłam na kilka blogów, które zaczęłam regularnie czytać. Spodobało mi się dzielenie się swoimi tworami i wymiana opinii z innymi blogerkami. Nie miałam w swoim otoczeniu innych robótkujących, więc był to jedyny sposób na kontakt z nimi. Ponadto postanowiłam sprawdzić czy przezwyciężę swój słomiany zapał, który niestety często niszczy moje plany. Jak widać na razie udaje mi się z nim wygrać. :)
 
2. Twoja pierwsza rękodzieło - co to było i w jakich okolicznościach powstało.
 Jeśli dobrze pamiętam był to obrazek z guzików zrobiony na zajęcia z techniki w szkole podstawowej. Krótko potem wyszywałam krzyżykami na zajęcia jakiś wielkanocny motyw, ale tak na dobre rękodziełem zajęłam się dopiero na studiach. :)

3. Czy masz zwierzaka? Jakiego?
W moim domu od zawsze są zwierzęta. Obecnie mieszkają ze mną dwa koty: Rudzik (16 lat) i Kaszmir (2,5 roku) oraz stadko rybek akwariowych.
 
4.  Ulubiona bajka z dzieciństwa.
W dzieciństwie mialam wiele ulubionych bajek, do których nadal mam sentyment, ale z tego okresu najbardziej utkwiły mi w pamięci "Gumisie". Mój tata nagrywał je na kasety VHS i później razem z bratem namiętnie je oglądaliśmy. Miałam 5 kaset, które leciały praktycznie na okrągło, a wieczorami zamiast iść spać, razem z bratem dzieliliśmy się rolami i powtarzaliśmy wszystkie dialogi. :P

5. Jaki był najśmieszniejszy/najbardziej zwariowany dzień w Twoim życiu?
Trudno mi wybrać jakiś szczególnie śmieszny dzień. Kiedy na studiach mieszkałam z 3 koleżankami z roku praktycznie każdy dzień był śmieszny. :P
Natomiast jeśli chodzi o najbardziej zwariowany, to taki dzień dopiero przede mną. Jestem osobą mało spontaniczną i lubię mieć wszystko pod kontrolą, ale podejrzewam że nie zapanuję nad chaosem przedślubnych przygotowań. To będzie czyste szaleństwo. :P

6. Co Cię najbardziej denerwuje?
 Są takie dni, że denerwuje mnie praktycznie wszystko i wtedy lepiej bez czekolady do mnie nie podchodzić, bo będę gryźć. :P Jednak najbardziej denerwuje mnie obłuda i hipokryzja.

7. Jaki jest Twój najlepiej spędzony czas?
 Oczywiście, że z robótka w ręce. :P
 
8. Miejsce do którego lubisz wracać.
 Mój rodzinny dom. 

9. Czemu poza rękodziełem lubisz poświęcać czas?
 Uwielbiam czytać książki i jestem strasznie szczęśliwa, że ktoś wymyślił audiobooki, bo jakoś nie potrafię jednym okiem zerkać na tamborek, a drugim na książkę. :)
 
10. Które święta lubisz najbardziej?
Boże Narodzenie jest dla mnie bardziej magiczne niż Wielkanoc.
 
11. Ulubione kolory.
 Co prawda nie widać tego po moich pracach, ale niebieski, niebieski i jeszcze raz niebieski. :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wyróżnienie. Nie potrafię wybrać tylko 11 blogów, które na nie zasługują, po za tym wiele z Was już je otrzymało, więc przerwę łańcuszek. :)

PS. Niech mi ktoś da kopa, żebym w końcu zrobiła wpis z liskiem. Pliiiiis :P

sobota, 18 października 2014

decoupage na szkle

I znowu strasznie długo mnie nie było. Nie mogę się zebrać w sobie żeby na bieżąco dokumentować swoje prace, w których zresztą tez mam mały zastój. Nadrabiam za to zaległości czytelnicze, które w kilku stosach zalegają u mnie w pokoju.
Coś tam jednak stworzyłam, więc nie martwcie się nie porzuciłam robótek, chyba po prostu moja wena pojechała na urlop, ale już pomału wraca . :)
Dziękuje za Wasze miłe komentarze pod poprzednim postem :) Naprawdę ciesze się że tu zaglądacie i mnie motywujecie. :) Obiecuję że porządnie się za siebie wezmę i będę częstszym gościem na Waszych blogach i na swoim oczywiście również . :)
Trochę nazbierało mi się prac do pokazania. W poprzednim poście obiecałam, że tym razem będzie decoupage, więc zgodnie z obietnicą pokażę Wam co udało mi się wykleić i zamalować lakierem. :)
Tym razem samo szkło:

1.  makowa miska, jako komplet do wcześniej zrobionego wazonika:


2. miska i kielich w różę:


3. wazoniki:







Mam jeszcze kilka decoupage'owych prac w drewnie, ale pokażę je innym razem. Z hafciarskich prac mam do zaprezentowania czerwcowego kotka i pół lipcowego, może uda mi się pokazać je razem. :P I jeszcze na koniec informacja dla wszystkich zainteresowanych:  LISEK zaczęty :P

Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

po długiej przerwie .....

Trudno mi uwierzyć, że tyle czasu minęło od poprzedniego posta. :( Okropnie zaniedbałam swojego bloga i Wasze zresztą też. :( Nie znaczy to oczywiście, że przestałam tworzyć, bo coś tam jednak zrobiłam, ale ogólnie dopadł mnie spadek motywacji.
Nie będę Was jednak zanudzać moimi humorami, tylko od razu przejdę do sprawozdania. :)
W pierwszej kolejności chciałam pochwalić się baaaardzo spóźnionym majowym kotkiem:

Miałam ambitny plan, żeby w czasie urlopu nadgonić wszystkie zaległe kotki, ale ostatecznie zdążyłam zrobić tylko jednego.
Udało mi się za to skończyć i oprawić Tajny projekt. Prezentacja nastąpi dopiero po wręczeniu. :)
Smok niestety poczeka na oprawę, aż pani, która oprawia moje obrazki wróci z urlopu macierzyńskiego. Póki co smok ląduje w szafie. :(

Zaczęłam za to kolejny duży obrazek. Jest to wspominany już kilka razy lisek. Na razie nie ma czym się chwalić, więc zaprezentuje go może pod koniec sierpnia, jak będę mieć trochę więcej wyszyte. :)
Na razie to tyle. W  następnym poście pokażę trochę decoupage'u na szkle, bo zostało mi do nałożenia jeszcze kilka warstw lakieru. :)

Postaram się w najbliższych dniach nadrobić zaległości na Waszych blogach :)

Pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli :)
Lisek :)